Love
piątek, 7 grudnia 2012
No i nadszedł dzień ,dzień w którym dowiedziała się że on wyjeżdża to był dla niej cios .Nie umiała zebrać myśli i powstrzymać łez ale obiecała sobie że ten wyjazd niczego nie zmieni że nadal będzie dla niej ta samą osobą co był że nadal będzie dla niej całym światem bo mimo że będzie cholernie z dala od niej i tak niczego nie zmieni bo ona nie potrzebowała tego żeby był osoba przy niej wystarczało jej że był myślami . Cieszyła się każdym pisaniem z nim nawet jak się kłócili . Cieszyła się nim był on dla niej jak narkotyk uzależniał i coraz bardziej biło jej serce gdy dostawała od niego SMS ...
Jestem dziewczyną zwariowaną na swój sposób poyebaną . Ciesze się z wszystkiego płaczę gdy jest mi smutno trochę dziecinne zachowanie ale no trudno tak mam . Kocham chodź nie mówię tego nikomu bo boję się że znowu będę zraniona . Nie boję się życia nie boję się popatrzeć komuś w oczy i powiedzieć mu co o nim myślę . Nie boję się śmierci z uśmiechem na twarzy chodzę po ulicach i patrze na ludzi . To że mam czasami tapetę nie oznacza że jestem tupeciara bo chyba nie wiesz jak naprawdę ona wygląda . Nie mów mi że mam nie kręcić tyłkiem bo mandat dostane ,kochanie mam ich wystarczająco dużo więc jeszcze jeden mi nie zaszkodzi . Nie cierpię gdy mi mówią co mam robić czego nie wolno mi robić lub kogo mam kochać z kim mam być kogo kocham a kogo nienawidzę . Żyję na tym poyebanym świecie prawie 16 lat i żyję po swojemu nie przestrzegam się zakazów i nakazów bo po to one są żeby je łamać .
Jak co rano wstawała i myślała o nim zresztą nie musiała tego robić bo same jej myśli przychodziły . No ale zacznijmy od rana nie umiała nic zrobić łzy same jej przychodziły same spływały jej jak strumień . No nic postanowiła iść do szkoły wiesz pełno tapety i tusz żeby nie było widać jej czerwonych oczu i twarzy zapłakanej nie lubiła mówić o tym co czuje co ja gryzie co ma na sumieniu wolała to ukrywać zostawiać to dla siebie wolała wypłakać się do końca niż powiedzieć komuś to . Na lekcjach nie umiała się skupić cały czas patrzała w niebo i myślała o nim nie potrafiła się cieszyć z niczego całe dnie i noce zapłakane ..przyzwyczaiła się. Marzyła żeby ten koszmar się wreszcie skończył chodziła do kościoła modliła się płakała .Marzenia się spełniają dla niej się spełniło . Po raz pierwszy od dłuższego czasu się uśmiechnęła gdy się dowiedziała że się obudził . Wiedziała ze to oznacza coś więcej że to zmieni wszystko co do tej pory było .Ale nie przeszkadzało jej to bo dla niej ważniejsze było to że żyje że oddycha że funkcjonuje że chodzi po ziemi .
Kiedyś mu powie Ile ją kosztowało każde z słów ..
Kiedyś mu opowie jak nocami płakała a przez sen ryczała jego Imię .
Kiedyś mu powie Ile dla niej znaczył
Kiedyś mu powie ze gdy inni zwątpili w niego ona wierzyła
Kiedyś mu powie że jest dla niej całym światem
Kiedyś mu powie jak bardzo go kocha . ... !
Może wtedy się skapnie i sam domyśli co ona czuje i pośmieją się razem .
Kiedyś mu opowie jak nocami płakała a przez sen ryczała jego Imię .
Kiedyś mu powie Ile dla niej znaczył
Kiedyś mu powie ze gdy inni zwątpili w niego ona wierzyła
Kiedyś mu powie że jest dla niej całym światem
Kiedyś mu powie jak bardzo go kocha . ... !
Może wtedy się skapnie i sam domyśli co ona czuje i pośmieją się razem .
sobota, 1 grudnia 2012
Uwielbiała nocami patrzeć na niebo widząc tyle pięknych gwiazd migocących jednym kolorem.Cieszyła się kiedy kładła się na trawie i patrzała w nie zastanawiając się czy to gwiazdy czy planety. Kochała deszcz bo gdy płakała tusz razem z nim spływał jej po policzku i trudno było rozpoznać czy to łzy czy deszcz . Wiatr? to było coś pięknego bo rozdmuchiwał jej piękne brąz włosy na twarz i nie było jej widać . Nie ukrywajmy przyroda to było coś co uwielbiała gdzie z uśmiechem na twarzy chodziła kładła się na trawie lub ziemi bo to jej pozwalało zapomnieć o wszystkim . Pewnego razu wybrała się na łąkę kładąc się na trawie zastanawiała się nad swoim życiem w pewnym momencie popatrzała na niebo i zauważyła chmurę oddaloną od wszystkich w kształcie jednej połówki serca wzruszyła się a po policzku spłyną jej strumień łez bo wiedziała że jest tą połówką tą co nigdy nie będzie szczęśliwa bo w wszystko co wierzyła odeszło razem z miłością i chłopakiem którego ma do tej pory w sercu . Zamknęła oczy i z łzami w oczach napisała jego imię palcem na niebie i odeszła wraz z wirującymi w wietrze liśćmi .
Hm nie wiem jak to zacząć pisać więc pisze banalnie prosto . Nie rozumiem ludzi którzy chcą popełnić samobójstwo bo świat jest piękny tylko trzeba umieć z niego korzystać i łapać okazje jakie się nam przytrafiają . Nie rozumiem ludzi bo tak naprawdę nie rozumiem sama siebie też jestem taka że mam ochotę wziąść nóż i poderżnąć sobie gardło albo zjeść tabletki i popić alkoholem wiem głupie ale po prostu tak mam .. Brakuje mi osoby której zawsze mówiłam wszystko który mnie wspierał rozumiał i pomagał chodź nie raz go raniłam i on mnie też zawsze mogliśmy na siebie liczyć i możemy do tej pory .Nie ważne gdzie teraz jest to i tak wie i widzi jak mi zależy jak nocami płacze i wypowiadam jego imię ...Nie radze sobie z niczym nawet z własnym życiem nie potrafię się pozbierać chodź bardzo tego chce już nawet się uśmiecham śmieje żeby było wszystko dobrze ale no niestety nie jest ;/
Subskrybuj:
Posty (Atom)