Love
środa, 30 października 2013
Jeśli to jest tym czego nie możesz powiedzieć
Nie zachęcaj do przyjścia.
Jeśli to jest tym co chcesz odkryć.
Może mogłabym zobaczyć cię malejącego.
I ta miłość, która nie wie kogo kochać.
Będziesz mówił , i rzeczywistość znowu cię ogarnie.
Mów jeżeli możesz.
Wykrzycz to co czujesz.
Powiedz mi kogo kochasz
i kto sprawia , że jesteś szczęśliwy
Jeżeli nie możesz mnie słuchać.
Chociaż mnie nie słyszysz.
Będę mówiła.
Jeżeli jesteś zakochany
Popatrz na mnie.
I może twoje oczy powiedzą mi , że
będziesz czuł tą miłość i podążał za nią.
Będziesz mówił , i rzeczywistość znowu cię ogarnie.Tylko przytul mnie.
Chce się obudzić i zrozumieć
Mów jeżeli możesz.
Wykrzycz to co czujesz.
Powiedz mi kogo kochasz
I co tutaj robisz.
I kto sprawia , że jesteś szczęśliwy
Nie zachęcaj do przyjścia.
Jeśli to jest tym co chcesz odkryć.
Może mogłabym zobaczyć cię malejącego.
I ta miłość, która nie wie kogo kochać.
Będziesz mówił , i rzeczywistość znowu cię ogarnie.
Mów jeżeli możesz.
Wykrzycz to co czujesz.
Powiedz mi kogo kochasz
i kto sprawia , że jesteś szczęśliwy
Jeżeli nie możesz mnie słuchać.
Chociaż mnie nie słyszysz.
Będę mówiła.
Jeżeli jesteś zakochany
Popatrz na mnie.
I może twoje oczy powiedzą mi , że
będziesz czuł tą miłość i podążał za nią.
Będziesz mówił , i rzeczywistość znowu cię ogarnie.Tylko przytul mnie.
Chce się obudzić i zrozumieć
Mów jeżeli możesz.
Wykrzycz to co czujesz.
Powiedz mi kogo kochasz
I co tutaj robisz.
I kto sprawia , że jesteś szczęśliwy
piątek, 25 października 2013
Zawsze wiedziałam, że ten dzień nadejdzie
Stoimy naprzeciw siebie
Z przyszłością w naszych rękach
Tyle marzeń, tyle planów
Zawsze wiedziałam, że po tych wszystkich latach
Będzie śmiech i będą łzy,
Ale nigdy nie sądziłam, że odejdę
Z taką radością, ale z takim bólem
I tak trudno powiedzieć "żegnaj"
Następny rozdział w książce, nie możesz wrócić, ale możesz patrzeć
I jesteśmy na każdej stronie
Wspomnień, które zachowam na zawsze
Przed otwartymi drzwiami
Kto wie, co czeka za nimi?
Życzę Ci miłości, życzę Ci szczęścia,
Dla ciebie świat dopiero się otwieraWszystkie nasze dni, wszystkie dobre, wszystkie złe,
Zachowam je w sobie,
Czas który dzieliliśmy, miejsca w których byliśmy,
Zmieniły moje życie.
Pewnego dnia będziemy się uśmiechać i śmiać
Ale na razie tylko płaczemy,'Wczoraj" odeszło, musimy iść dalej,
Jestem wdzięczna za wszystkie momenty, tak szczęśliwa, że Cię poznałam,
Czas spędzony razem, zachowam jak zdjęcia,
I zatrzymam cię w sercu na zawsze,
Zawsze będę Cię pamiętać.
Stoimy naprzeciw siebie
Z przyszłością w naszych rękach
Tyle marzeń, tyle planów
Zawsze wiedziałam, że po tych wszystkich latach
Będzie śmiech i będą łzy,
Ale nigdy nie sądziłam, że odejdę
Z taką radością, ale z takim bólem
I tak trudno powiedzieć "żegnaj"
Następny rozdział w książce, nie możesz wrócić, ale możesz patrzeć
I jesteśmy na każdej stronie
Wspomnień, które zachowam na zawsze
Przed otwartymi drzwiami
Kto wie, co czeka za nimi?
Życzę Ci miłości, życzę Ci szczęścia,
Dla ciebie świat dopiero się otwieraWszystkie nasze dni, wszystkie dobre, wszystkie złe,
Zachowam je w sobie,
Czas który dzieliliśmy, miejsca w których byliśmy,
Zmieniły moje życie.
Pewnego dnia będziemy się uśmiechać i śmiać
Ale na razie tylko płaczemy,'Wczoraj" odeszło, musimy iść dalej,
Jestem wdzięczna za wszystkie momenty, tak szczęśliwa, że Cię poznałam,
Czas spędzony razem, zachowam jak zdjęcia,
I zatrzymam cię w sercu na zawsze,
Zawsze będę Cię pamiętać.
http://www.youtube.com/watch?v=JpkbRsdFOoo
Marzenia są po to żeby móc je realizować
zrobię takie jebnięcie jak kiedyś supernova
Ja nie jestem kasanova realizuję swoje cele
myślę, że jednak się wybiję jak brazylijski Pele
zapalę sobie ziele umysł opróżni śmieci wiele
w końcu stanę na czele i powiesz Młody strzelec
Nie jestem ideałem w myśli ciągle się przeklinam
gdy piszę i nawijam nagle o tym zapominam
jak morfina uśmierzę wam cierpienie
będzie taki rozpierdol, że wywołasz epidemie
no i może według ciebie ja mogę za wiele niemieć
ważne, że mam wiarę w siebie to jest moje przeznaczenie
Ja na scenie przekaże swój ból i cierpienie
miłość, smutek, radość, zawód ja obrałem w życiu cele
którymi będę się kierował nawet jeśli masz mi za złe
moje życie jest rapem to właśnie w nim się odnalazłem
Nie rezygnuj z marzeń to jedyne co ci pozostanie
przyjaciele ważni są ja na kurwy mam wyjebane
marzenia dają wiarę w to, że możesz być w czymś dobry
to jest moje hobby przeniosę góry jak bolesław chrobry
zapamiętaj dzieciaku sam piszesz swój scenariusz
ja czuje się na scenie jak retarius na arenie
nie będę prawił kazań bo sam nie jestem święty
pierdole wasze opinie ja dziś wypiję za błędy
Niby nic wielkiego mówisz ty jesteś za młody
nie masz pojęcia o rapie słuchasz swego mistrza jody
ja mam swoje epizody które dla was się nie liczą
miałem narzuconą przyszłość teraz już nie kłaniam się biczom
a tak zasadniczo mówisz nie wiem o co chodzi
prosto w oczy mi nie powiesz tylko kłamstwem mnie zawodzisz
nie będę dochodził jak chcesz możesz się odgrodzić
w sumie byłaś dla mnie kimś ale co cię to obchodzi
jedna powiedziała mi, że piszę bez spójności
jakoś mnie to nie obchodzi jak nie czyta zawartości
ja mam czasem skłonności do jeżdżenia po ludziach
ale na końcu i tak wychodzi, że walimy razem brudzia
więc moi mili słuchacze nie miejcie do mnie żalu
bo piszę to co myślę i bazuje na detalu
za baluj ziomalu bo życie jest zbyt krótkie
nie raz cię kopnie w dupe przecież nie jesteś wyrzutkiem
mało ludzkie podejście jeśli wjeżdżasz na me gusta
czasem zastanawiam się czy ma była była pusta
bezduszna osoba może hamuj z tymi oszczerstwami
Bo ja sie nie poddam będę kierował się marzeniami...
sobota, 19 października 2013
Powiem to
Jednym tchem
To czysta formalność, ty o tym wiesz.
Dawno już
Jak te dwie
Flagi na wietrze miotamy się.
To nasze serca chcesz wciągnąć na maszt
Do połowy, bo masz już dość.
Ogłosić koniec nas, gorycz i żal
Może zastanów się jeszcze
Wszystko stanie się jasne
Czegoś nam brak, w sercach płomienie gasną już.
Flagi w połowie masztów
Ustawią się, dzieląc nasz cały świat na pół.
Zbliżamy się do katastrofy uczuć
Tysiące takich dzieje się co dnia.
Na chwile zboczyliśmy z naszych dróg
Porwani jak flagi przez niespokojny wiatr. Póki noc
Chroni nas
I nie karze słońcu odsłonić blask.
Zastanów się
Ostatni raz
I zanim wymienisz serce na stal.
Bo cała prawda jest pośrodku gdzieś
A może każde z nas zrobi krok
A flagi wzniosą się znów na sam szczyt
Majestatycznie jak dawniej.
Jednym tchem
To czysta formalność, ty o tym wiesz.
Dawno już
Jak te dwie
Flagi na wietrze miotamy się.
To nasze serca chcesz wciągnąć na maszt
Do połowy, bo masz już dość.
Ogłosić koniec nas, gorycz i żal
Może zastanów się jeszcze
Wszystko stanie się jasne
Czegoś nam brak, w sercach płomienie gasną już.
Flagi w połowie masztów
Ustawią się, dzieląc nasz cały świat na pół.
Zbliżamy się do katastrofy uczuć
Tysiące takich dzieje się co dnia.
Na chwile zboczyliśmy z naszych dróg
Porwani jak flagi przez niespokojny wiatr. Póki noc
Chroni nas
I nie karze słońcu odsłonić blask.
Zastanów się
Ostatni raz
I zanim wymienisz serce na stal.
Bo cała prawda jest pośrodku gdzieś
A może każde z nas zrobi krok
A flagi wzniosą się znów na sam szczyt
Majestatycznie jak dawniej.
Powinnam była wiedzieć, kiedy cię miałam
Że byłeś we mnie zbyt zakochany, by to wiedzieć
To nie była miłość chłopcze, nawet nic blisko tego
Ale zawsze myślisz, że jesteśmy czymś, czym nie jesteśmy
I teraz dzwonisz do mnie co wieczór
A ja odbieram tylko dlatego, że jestem zbyt uprzejma
To zdarzyło się raz, może dwa
Sprawiasz, że trudno mi przestać
Ale zawsze myślisz, że jesteśmy czymś, czym nie jesteśmy
Chcesz być kim więcej niż tylko przyjaciółmi
Nie mogę znowu przez to przechodzić
Przestań wpychać mi się do głowy
Nie chcę niczego więcej poza zwykłym flirtem
To robi się głupie, bo powinnam była wiedzieć, ale Zapomniałam, że uważasz, że jesteśmy czymś, czym nie jesteśmy Słyszę, że mówisz wszystkim, których znasz
Że jestem tą jedyną i nigdy nie dasz mi odejść
I cały czas do mnie wydzwaniasz
Bo zdajesz się nie wiedzieć kiedy masz przestać
Nie przedstawiaj mnie swoim znajomym
Usuń mój numer, nie dzwoń do mnie więcej
Dobrze się bawiliśmy, ale to już koniec
Ale zawsze sprawiasz, że trudno mi przestać
Teraz myślisz, że jesteśmy czymś, czym nie jesteśmy
Że byłeś we mnie zbyt zakochany, by to wiedzieć
To nie była miłość chłopcze, nawet nic blisko tego
Ale zawsze myślisz, że jesteśmy czymś, czym nie jesteśmy
I teraz dzwonisz do mnie co wieczór
A ja odbieram tylko dlatego, że jestem zbyt uprzejma
To zdarzyło się raz, może dwa
Sprawiasz, że trudno mi przestać
Ale zawsze myślisz, że jesteśmy czymś, czym nie jesteśmy
Chcesz być kim więcej niż tylko przyjaciółmi
Nie mogę znowu przez to przechodzić
Przestań wpychać mi się do głowy
Nie chcę niczego więcej poza zwykłym flirtem
To robi się głupie, bo powinnam była wiedzieć, ale Zapomniałam, że uważasz, że jesteśmy czymś, czym nie jesteśmy Słyszę, że mówisz wszystkim, których znasz
Że jestem tą jedyną i nigdy nie dasz mi odejść
I cały czas do mnie wydzwaniasz
Bo zdajesz się nie wiedzieć kiedy masz przestać
Nie przedstawiaj mnie swoim znajomym
Usuń mój numer, nie dzwoń do mnie więcej
Dobrze się bawiliśmy, ale to już koniec
Ale zawsze sprawiasz, że trudno mi przestać
Teraz myślisz, że jesteśmy czymś, czym nie jesteśmy
Subskrybuj:
Posty (Atom)